Urodziłam się w poniedziałek 12 marca 2007 roku na pierwszym piętrze inowrocławskiego szpitala. Ściślej mówiąc o godzinie 22.00 wyciągnęli mnie z brzuszka mamusi. Od tego czasu codziennie poznaje otaczający mnie świat. W pierwszym dniu swojego życia ważyłam 3.450 kg i miałam już 55 cm wzrostu.
Moje pierwsze imieniny
Dzisiaj skończyłam 4 tygodnie, obudziłam się z kupką na całych plecach, potrafię już sama obracać się z boku na bok, położona na brzuszku potrafię przepełznąć kilka centymetrów. Powoli zanika odruch zaciskania palca włożonego w dłoń. Potrafię schwycić mocno i unieść pieluszkę, lub też schwycić się bluzki taty lub mamy.
13 kwiecień 2007r.
Od 3 dni chodzę z babcią Bogusią na długie spacery, bo mama się uczy do matury. Tata wygrał dziś zawody strzeleckie dziennikarzy Inowrocławia.
http://www.ino-online.pl/n.php?wiadomosc=4945&nr=1&action=new&article_id=36479
Jesteśmy z mama z taty bardzo dumne! Dostał dyplom i statuetkę.
14 kwiecień 2007
Dziś spędziliśmy trzy godziny w lesie- w Balczewie. Tata porządkował samochód, mama wbijała w głowę epoki literackie, a ja spałam w wózeczku. Tylko Szymon musiał zostać w domu z babcią, bo ma ospę.
20 kwiecień 2007r.
zaczynam „mówić”. Moje wypowiedzi najczęściej dotyczą „a”, opowiadam rodzicom bardzo ciekawe historie o „a” .Dziś postanowiłam porozmawiać też ze swoim słonikiem (nazwałyśmy go z mamą Dominik).
21 kwiecień 2007r.
Spieszyliśmy się dziś do babci Bogusi i w trakcie ubierania okazało się, że bardzo UROSŁAM - nie mogłam zmieścić się w ubranko, a jeszcze nie tak dawno je nosiłam . Dwa dni pózniej pojawiła się u mnie ospa. Pani doktor stwierdziła, że to najmłodsze dziecko z tą chorobą jakie spotkała w swojej dotychczasowej praktyce. Jeśli pojawi się biegunka lub temperatura to rodzice będą musieli jechać ze mną do szpitala zakaźnego – niestety nie ma takiego w Inowrocławiu. Zaraziłam się nią od mojego starszego brata Szymona, z którym jestem na zdjeciu. Przy okazji wizyty u pani doktor zostałam zważona – ważyłam już 4,7 kg. Przez trzy tygodnie przybrałam 60 dag.
Mateusz
A to mój braciszek Mateusz, który starał się mną opiekować jak tylko potrafił stosownie do swojego wieku.
Szpital
To jeszcz moje pierwsze dni w szpitalu.
Czerwiec 2007r.
Podczas wesela mojego wujka Łukasza zostałam osaczona ciotkami.
A to moje dwie babcie: Wanda i Bogusia
Lipiec 2007r.
Z babcią Bogusią często chodzę na spacerki, jak dorwie się do wózka to już nikomu nie odda sterów.
A to moja prababcia Teresa. Ma już przeszło dziewięćdziesiąt lat i nieźle sobie radzi.
Nie ma to jak przytulić się do taty, zawsze lepiej niż w wózku.
Szymon z Mateuszem pilnują tatę, aby dobrze mnie umył.
4 sierpień 2007r.
Oj co to był za dzień. Rodzice postanowili mnie ochrzcić.
Nadali mi imiona: Maja, Weronika no tak, żeby chociaż jedno święte było. A w samym kościele co się działo. Cały czas byłam niespokojna, większość tej całej ceremonii prawie przepłakałam, rodzice myśląc że mam kupkę wyszli ze mną na zakrystię, ale to był fałszywy alarm. Prawie nie zdążyli ze mną na namaszczenie olejkami i podlanie mnie wodą święconą.
Moimi rodzicami chrzestnymi zostali Aleksandra Owczarek i Krzysztof Kaźmierski.
A to wspólne pamiątkowe zdjęcie zrobił nam kolega taty „Tajniak” paradujący po kościele w kurtce Ino-online.
13 - 15 sierpień 2007r.
Moje pierwsze wczasy.
To znaczy kilka dni nad morzem a
16 wrzesień 2007r.
Przerwa na posiłek podczas grzybobrania.
Październik 2007r.
Bardzo lubię się kąpać
To mój pierwszy pojazd, którym sama kieruję.
Czasem trzeba mi umyć tyłek.
Bardzo lubię ogórki, kiszone, konserwowe…
A najbardziej lubię spacerki z mamą i tatą.
Listopad 2007r.
A to moje ulubione lale u babci Bogusi, chyba są starsze od mojego taty.
Grudzień 2007r.
Moje pierwsze święta Bożonarodzeniowe.
Ciekawe czy za dwadzieścia lat moi bracia też mnie będą nosić na rękach?
Styczeń 2008r.
To moja ciocia, która nazywa się tak samo jak ja.
Taaaka duża już jestem.
A to mój pierwszy finał Małej Mis Gazety Pomorskiej, który odbył się w Family Parku w Bydgoszczy